sobota, 30 czerwca 2012

Warsztaty Chainmaille i kurs hiszpańskiego

To już dziś :D
Warsztaty robienia biżuterii techniką chainmaille z Calistą, z których przeogromnie się cieszę.
Do tego minął pierwszy tydzień wakacyjnego kursu języka hiszpańskiego, na który się zapisałam. Jeszcze 3 tygodnie przede mną więc zapewne czasu będę miała niewiele, żeby coś dłubać....


W przyszłym tygodniu wysyłam dzieciaki z tatą na wakacje poza Kraków, więc mam cichą nadzieję, że mając spokój w domu będę mogła jednak coś podłubać z biżu albo karteczki porobić :).

Aktualnie czekam też na sznurki lniane co by zorobić tego typu naszyjniki jak ten:
Źródło: http://www.artillo.pl/product/enetka-naszyjnik-z-lnu-masa-perlowa-i-len,29171.html

Zakupiłam już kamienie do niego ale na sznurek jeszcze czekam, choć zamówiłam go ponad tydzień temu....

To tak po krótce co u mnie słychać...

piątek, 22 czerwca 2012

To, co mnie ostatnio kręci - czyli biżuteria Chainmaille

Ostatnio, poszukując fajnych bizuteryjnych warsztatów, natknęłam się na tą efektowną technikę czyli, chainmaille - znaną również jako chain mail.
Technika tworzenia biżuterii chainmaille polega na łączeniu ze sobą niewielkich ogniwek i komponowaniu z nich różnych wzorów. Wywodzi się ona bezpośrednio ze znanej już w starożytności sztuki tworzenia kolczug, a dawne sposoby splatania kółeczek wykorzystywane są do dziś. Biżuteria tworzona tą techniką zachwyca misternymi splotami, a jednocześnie jest elegancka i prosta, wręcz surowa.
Zafascynowana tą techniką zakupiłam ogniwka i zaopatrzona w szczypce zabrałam się do pracy.
Oto efekty mojej około 2-3 godzinnej dłubaniny.

Bransoletka:



Oraz kolczyki:



 I w duecie:



Jeszcze tylko dorobić naszyjnik i będzie fajne trio :D

środa, 6 czerwca 2012

I Komunia Święta Ani

Miało być sukcesywnie ale w związku z tym, że na weekend dostęp do netu będę mieć ograniczony publikuję kolejnego posta już dziś.

Ania to córka mojej koleżanki, która w tym roku miała swój bardzo ważny dzień czyli I Komunię Świętą.
Właśnie na tą okoliczność robiłam zaproszenia, podziękowania oraz kartkę z życzeniami od rodziców.
Jak wyszło?
Na moje oko dobrze - ale oceńcie sami ;)

Zaproszenie :



Podziękowanie utrzymane w podobnym stylu format A5 - w środku miejsce na zdjęcie w formacie 13x18 :


Oraz kartka A6 z życzeniami wykonana techniką quillingu:


 


I jak Wam się podoba? :D

Inwazja kurczaków

Znów czas nadrobić zaległości ale tym razem nie wszystko na raz.
Stopniowo będę Wam dawkować moje wytwory ;)
Zacznę od kurczaków, które robiłam na Wielkanoc :)
Zamówień było kilka - mam nadzieję, że się podobały :D



środa, 7 marca 2012

Zaległości...

Strasznie się zapuściłam w pisaniu tutaj....
Ale dziś czas nadrobić zaległości :)
Zacznę od filcowego "cosia" i co z tego wyszło.... oto.... filcowy kwiatek, którego naszyłam na czapce :D
No bo każda waryjatka ma w głowie kwiatka :P






































No i sezon na wielkanocne jaja czas zacząć... oto urodził się wczoraj pan..... Karczochowy Kurczak :D










Nie ma tego wiele bo i czasu niewiele.... Dzieciaki pochłaniają sporą jego część a kiedy już zasną to padam razem z nimi ze zmęczenia. 
Ale Wielkanoc idzie i czas zmobilizować się do robienia Wielkanocnych ozdób i kartek :D

sobota, 21 stycznia 2012

Dzień Babci i Dziadka

Dziś i jutro świętują nasze Babcie i Dziadkowie - wszystkiego Najlepszego dla wszystkich kochanych Babć i Dziadków na Świecie!
A z tej właśnie okazji na zamówienie Asi robiłam karteczki dla Solenizantów. Rzutem na taśmę wysłałam w środę karteczki i miałam stresa czy dojdą na wczoraj. Ale PP spisała się na medal i dotarły do adresata na czas - ku radości Asi i ku mojej uldze ;)
A efekt był taki:




Pozdrawiam
Renia

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Bombka, kartka i filcowe "coś" ....

Witam,

Udało mi się w końcu zrobić bombkę, którą obiecałam synkowi. Sam wybrał kolory - jego ulubione - niebieski i róż. I tak powstała taka oto bombka, którą robiłam przez dwa wieczory.
Oto ona:




Dziś w godzinę udało mi się zakręcić karteczkę urodzinową dla mojego Chrześniaka Kubusia na 7 urodzinki. A karteczka wygląda tak:


A na koniec zostawiam sobie filcowe "coś" robione na warsztatach, na które uczęszczam w Domu Kultury Podgórze. Póki co próbowałyśmy filcowania na mokro- efekty poniżej:




 A we wtorek drugi etap czyli filcowanie na sucho i będę dalej obrabiać moje "coś" i sama jestem ciekawa co z tego powstanie .... Czy będzie to broszka, zawieszka czy jeszcze coś innego? No zobaczymy po wtorkowych wartsztatch ;)